piątek, 15 kwietnia 2011

Zakrwawiony Piątek... xDD - Nessa

Dziś wreszcie piętek. Pierwsza lekcja technika. Żeby uniknąć jedynki z braku pracy zgłosiłam brak zeszytu. Gdy pan je sprawdzał to ja wzięłam pęknięte lusterko, odłamałam kawałek i z nudów zaczęłam się bawić. Zaczęła mi z dłoni lecieć krew ale mnie to nie bolało. Na łapce mam ranę w takim kształcie:

Plis tylko nie mówcie że jestem EMO czy coś takiego. Po lekcjach poszłam na świetlicę bo jakoś nie miałam co robić. Siedziałam tam z Monia i się wygłupiałyśmy. Nagle jakaś PIERWSZOKLASISTKA z naburmuszoną miną rzuciła zgniecioną kartkę gdzieś w przestrzeń. Ja się zaczęłam śmiać, a ona nie zmieniając miny wyjęła z pudełka garść kredek i zaczęła niemi we mnie rzucać. Ja nie wiedząc co się dzieję znowu bk z niej. Pani jej zwróciła uwagę i zaczęli czytać jakieś zagadki. Jedna z nich brzmiała..hmm...nie pamiętam ale odpowiedź to słonecznik. Złośnica o tym nie wiedziała i powiedziała kwiatek. Podając zła odpowiedź krzyknęła na całe pomieszczenie "w dupę!!!" my oczywiście znów z niej bk ale tym razem nic se nie zrobiła. Pani powiedziała "taki język nie przystoi dziewczynce z pierwszej klasy..." ona się na chwilkę uspokoiła. Po 10 minutach które ja z Monią przegadałyśmy przyszła po nią mama. Pani zawołała, że musi iść do domu a ona tekst który nas rozwalił "o kurwa!!!" hehe. Nie wiedziałam, ze pierwsza klasa podstawówki tak potrafi. To chyba tyle na dziś :) Papa!!!

2 komentarze:

Taurida pisze...

jestes w udziale loteri ^^ wyniki w niedziele :* ^__^

http://wwwkarolinaslezak.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

ja w 6 klasie też na lekcji techniki z koleżanką porobiłyśmy sobie serca , tylko większe . Powiem , że nawet to fajnie wyglądało , ale to stare czasy