niedziela, 6 marca 2011

Wielkie podziękowania Ness...

Bardzo dziękuje wam za to, że zaobserwowałyście naszego bloga. Wielkie pozdrowienia dla:
Kiki, Mini, JuJu, Madi, Malutkamisia, Tear, therealthink, Kasiek77Candy, KawaiiKinderka, szczęściara, livemusic, Weronia i Miss.Kadzia.Stardoll
Bardzo wam dziękuję i zapraszam na czata!!!

sobota, 5 marca 2011

Szalona sobota u Ness...

Jejku dziś było mega fajnie. O 10.30 na siatkę! Po siatce przyszła do mnie Kiki. Posiedziałyśmy chwilkę, pogadałyśmy i wyszłyśmy. Miałyśmy iść do galerii, ale okazało się, że pojedziemy do reala. W realu pochodziłyśmy po sklepach. Między innymi CCC, jakiś ze zwierzątkami itp. zjadłyśmy pączki , a potem doszła do nas Mini(Lemoona).
Poszłyśmy "na" sklep. Chciałyśmy kupić pomadki ochronne z bebe. Ale była taka długaaaa kolejka, że nawet nie chciało nam się czekać. Potem połaziłyśmy do biedronki. Ale sklep z kosmetykami był już zamknięty. Więc bardzo pomału szłyśmy do nas do domu, nagle zobaczyłyśmy psa już myślałyśmy, że to taki który chciał mnie ugryźć, ale okazała się to bardzo mądra sunia, pokochałyśmy ją od pierwszego wejrzenia, nazwałyśmy Dejzy, chciałyśmy ją z MiNi adoptować, ale mama się nie zgodziła (wszystko piszę Kiki bo jestem teraz u Ness, a Ness próbuje wstawić fotoski). Potem weszłyśmy do nas i nic ciekawego nie robiłyśmy. Przyjechałam ja i Nessa do niej do domu, ale wcześniej poszłyśmy do maga i kupiłyśmy po chisburgerze. Pozdrawiam was. ; **

piątek, 4 marca 2011

Piątek Nessy...(sorki za takie banalne tytuły)

Dziś miałam na 8.50. Moni przyszła o 8.30 i poszłyśmy do sQl. Pierwsza lekcja technika. Nic ciekawego. Jakieś środki czystości. Narysowałam w zeszycie CIF i zaczęły się rozmowy. Dokładnie to nawet nie moje. Ramski z Zawadzkim zaczęli o czymś gadać i wpadło słowo KISIEL. Takiej mi ochoty narobili, że poszłam do sklepiku i se kupiłam słodką chwilę (na przerwie). Następny wf. Błagałyśmy ją żebyśmy poszły na dwór bo była piękna pogoda. Ale ona jak zawsze w piątki: mamy tylko raz w tygodniu wolną sale i musimy to wykorzystać. No i siatka na sali. Ja znów wybierałam do drużyny. Wybrałam Nikolkę, Julcie i Wikę! Wygrałyśmy 4-0 w setach. Na przerwie poszłam z Aguśś do pielęgniarki. Cośś z rączką. Pod koniec do sklepiku po tymbarka. Następna historia. Niemal zasnęłam taka byłam zmęczona!Na przerwie do wc na parapet. Położyłam się na chwilkę na parapecie i myślałam o czymś. Potem wychowawcza. Też prawie spałam! Na 20-sto min przerwie poszłam do wc i znów na parapet. Ostatnia religia. Nic specjalnego. Po lekcjach do domu. Gdy przygotowywałam się do korepetycji z matmy zadzwoniła Agatka. Pytała mnie czy nie pójdę z nimi na boisko szkolne pograć w siatkę. ja oczywiście się zgodziłam. jednak poszłyśmy na plac i grałyśmy przez drabinki. Byłam Ja, Agania, Nikolka i Wika. Potem nędzne korki. Po tej okropnej godzinie obliczeń "głodna wiedzy" poszłam coś zjeść do piekarni. Zamawiając bułkę z pieczarkami zauważyłam w piekarni ciocię. Oczywiście zapłaciła za moje żarełko. Potem spotkałam się z rodzicami pod groszkiem i zrobiliśmy zakupy! Teraz se siedzę i piszę dziwiąc się, że od 20 min nie włączyłam gg!! To na tyle!! Narka !!!

środa, 2 marca 2011

Czwartek Nessy...

No to tak. Było na 8.00. Aga przyszła o 7.45. Szybko się umyłam, pomalowałam i ubrałam w trampki, szarą bluzę z sweet zwierzaczkiem, czarne rurki z orsay, płaszczyk z orsay i arafatkę. Pierwsza lekcja informatyka. Robiliśmy slajdy. Nie dokończyłam oczywiście i pod koniec lekcji dopiero zawiązałam trampki. Potem krótka przerwa i matma na której jak zawsze malowałam coś. Potem polski i jakaś czytanka. Czytałam całe opowiadanie i dziwnie dobrze mi poszło. Ostatnio sama ciągle się zgłaszam ale zawsze się jąkam. Dziś się uspokoiłam i spokojnie przeczytałam. Na przerwie do wc na parapet jak prawie zawsze. Potem byłam moja kochana przyroda. Położyłam się na ławce, założyłam słuchawki i zaczęłam słuchać. Długo nie posłuchałam. Zaraz Zawadzki poprosił mnie o lusterko. ja jako miła koleżanka mu oczywiście dałam. Uprzedziłam go, by ono nie pękło jak się przejrzy(codzienne zbity)xD W poniedziałek zakładał aparat na zęby i oczywiście musiał coś sprawdzić. Tak się szczerzył, że pani się aż przestraszyła. Gdy sprawa ucichła znów wróciłam do mojego zajęcia. Wtedy podeszła pani, wyjęła mi jedną słuchawkę z ucha i zaczęła słuchać muzyki. Każdy się tak brechtał, że w końcu mi oddała i poszła siąść na swoje miejsce. Na długiej przerwie znów w wc. Potem angielski. Nie ma co opisywać. Lekcja jak każda. Potem religia na której zasypiając coś rysowałam na końcu zeszytu. na przerwie na obiad poleciałam z Ewcią i Monią. Ze zdziwieniem spojrzałam na okienko i zobaczyłam tam pączki na deser. Wtedy mi się przypomniało, że dziś mamy tłusty czwartek. Ostatni wf. Miałyśmy robić ten układ z szarfą ale pani wykorzystała, że jest przepiękna pogoda i poszłyśmy na boisko pograć w siatkę. Słońce tak mnie raziło, że jak zawsze robię dobre zagrywki i przechodzą, to teraz na cały mecz udała mi się jedna! Koniec lekcji!!! Z pośpiechem pędziłam z Monią na plac. Była tak piękna pogoda, że nie chciało mi się wstawać z huśtawki. To dziś na tyle. Teraz będę lecieć do szewca po buty, które sa tam już ok. 2 miesiące!!! Pozdrawiam was bardzo!!! Papa!!!

Środa Nessy... :)

To tak. Postanowiłam że dziś napisze troszkę więcej i dorzucę kilka innych bonusów. To dziś miałam na 8.50. Dziewczynki przyszły o jakiejś 8.20. Posiedziałyśmy troszke w szkole przed dzwonkiem na lekcje. Pierwsza lekcja wf. Kocham go (nawet). Układaliśmy układ z szrfą. Ja dobrałam się w pare z Aguśś. Monia i Ewciaa siedziały i nie ćwiczyły bo M ma złamaną rękę a E coś z palcem. Biedactwa moje. To ułożyłyśmy krótki układ (dokładnie to tylko ja umiem ładnie tańczyć) i ćwiczyłyśmy. Bardzo szybko poszło. Pod koniec wf-u do wc się przebrać. Ja oczywiście z moją inteligęcją nie mogłam założyć butów. Z pośpiechu wsunęłam je na stopki łamiąc piętki ( w butach ).Następna była matma. W czasie czytania prac domowych ja jeszcze męczyłam się z założeniem moich czarnych trampeczek.
Tak bardzo mała fotka ale jest taki różowy okrąg i w tym kółku jest!!!
Ok. Dalej przerwa. Siedziałam na korytarzu i gadałam z kolezankam. Potem dwie godziny polaka. Bardzo szybko zleciało. Na pierwszej czytanie i notatka a na drugiej w cwiczeniówce podanie. Na długiej przerwie siedziałam na korytarzu i słuchałam muzyki. Ostatni angielski. Na początku przedstawialiśmy totem po angielsku. Dostałam 4 więc spox. Potem nie wiem bo słuchałam muzyki w słuchawkach. Wkońcu KONIEC!!! Na obiadku siedziałam z Kiki( ale nie z moją loffe kiki z bloga)bo Monia i Ewcia na dodadkowy angielski poszły. Aguśś nie je obiadów i poszła do domu. Jeszcze z Kiki wstąpiłam do biblioteki i do domku. Teraz se piszę xDe. Za pół godziny lece do Aguśś przećwiczyć na jutro ukłan na wf. Teraz pisałam do niej eska :) Oki to chyba na tyle. jeszcze dadam site która właśnie wypatrzyłam jak szukałam fotki jakiejś!

jest boska :)
Oki papa i buźki
!!!
PS: sorki jak są jakieś błędy ale mi się coś zrąbało i nie zaznacza :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

wtorek, 1 marca 2011

Faza ?

No więc moi kochani. Coś mi odbiło i mam mega fazę. Tak to wkurzyło moją mamę, że wygoniła mnie z domu i przez bitą godzinę musiałam latać po podwórku (mieszkam w bloku, jakby coś.)..
Teraz czytam komixxy, a wcześniej bloga mimi.
Niestety coś się stało i zaczęła zabierać mody, banować na czacie.
Te komixxy są extra, naprawdę wam polecam .
www.komixxy.pl - może nie którym się przydać xdde.
Jak będzie, dużo obserwatorów, to z dziewczynami zrobimy loterię, jest nas trzy i będzie zrzutka.
Ale mam pytanie.
Jakbyście wy zrobili loterię to co byście dali jako nagrody? - proszę o zdjęcia ;)

Banalny Wtorek u Nessy...

To dziś wtorek.Do sQl na 11.30. Dziewczynki(monia i aguśś) przyszły po mnie o 11. Poszłyśmy pomału rozmawiając. Pierwsza lekcja matma. Było wyjątkowo fajnie:) Robiliśmy odbicia figur i naszych imion. Długa przerwa spędzona na korytarzu! Potem plastyka i jakaś notatka :(Następny polak. Dużo o książkach. Mówiliśmy pani jakie aktualnie czytamy! Ja teraz Pamiętnik Wampirów ciągnę drugą część. Ostatnia sweet przyroda. Z tą panią nic nie robimy. Ona se siedzi i pije kawę a my latamy po klasie i robimy co chcemy! Raz przyszła do klasy 40 min po dzwonku! xD Ale dziś kartkówka. Podręcznik na ławkę i spisuję!Pani sapie mi nad głową i patrzy jak zgapiam z podręcznika. Nic se z tego nie robi. Ja się z tego cieszę bo 5 będzie! Po przyrodzie do domu! Jeszcze na obiadek do big sQl i dopiero do housa. To na tyle.Pozdrawiam i zapraszam do czytania innych notek :) Papa!!!