Część. Dziś napisze dłuższą notkę bo mam więcej do opisania. Wstałam około 8.00 i zaczęłam się szykować. Szybko się umyłam i ubrałam ulubione dżinsy, błękitną bluzeczkę z długim rękawem i na to kolorową bluzę. Sam podkład nakładałam z 20 min i uznałam, że zanim nałożę tusz i kredkę minie jeszcze trochę czasu i się spóźnię. No i nic z tego. Nie dokończyłam makijażu i i tak nie zdążyłam. Lekcje były od 8.50. Nie poszłam na pierwszą technikę, bo nie miałam ochoty żeby Mróz się na mnie darł, że się spóźniłam 10 minut. Poczekałam w szkole na następna lekcję. Był wf. Nie ćwiczyłam bo zapomniałam stroju. Potem historia na której coś malowałam. Następnie wyczekiwana od wtorku przez wszystkie dziewczyny wychowawcza. We wtorek nie mieliśmy lekcji z panią i nie dostałyśmy nic na dzień kobiet. Ale dziś chłopaki sprezentowali nam piękne rzeczy. To co ja kocham czyli kokardki:

Są błękitne i piękne. Następnie opaska razem z tamtymi kokardkami:

Kolorki identyczne. Jeszcze kwiatek :)

I jeszcze długopisy ale myślę, że nie ma sensu ich pokazywać. Następna religia i domek:) To na tyle! Teraz muszę do kościoła lecieć:( ( droga krzyżowa obowiązkowa dla 6 klas) Papa!!!
1 komentarz:
To nam tylko tulipany dali..:/
Fajny blog. Zapraszam do mnie
http://mojeitwojezdjecia.blogspot.com/
Prześlij komentarz