W-f, nie miałam stroju ale na szczęście miałam ze sobą leginsy i mogłam ćwiczyć. Po w-fe weszłyśmy do szatni:
- Ma ktoś chusteczkę- cała paczka chusteczek poszła, bo musiałyśmy pot powycierać jak ja nie nawidzę być spocona.
- Ma ktoś dezodorant?- pół dezodorantu Marty zostało wypsikane, a chłopaki " O fuj jak tu jebie! "
Potem fizyka, na szczęście gościu mnie nie pytał. Po fizyce geografia chciałam odpowiadać z Japonii ale pani wolała po pytać tych co nie umieją i wstawiła z 6 jedynek. I mnie nie zapytała, ale może mnie zapytać w środę lub piątek.
Potem rosyjski, baby nie było więc mieliśmy zastępstwo z panią od geografi.
Jeszcze godzinę siedziałyśmy z dziewczynami i Kamilka- do której jutro idziemy- wytłumaczyła mi chemię, w 15 minut nauczyła mnie więcej babka przez dwa lata mnie nauczyła. Może uda mi się załapać kilka dobrych ocen ^.^ Już się cieszę na kartkówkę!!! - o żal aż się sama siebie nie mogę słuchać.
Wróciłam o 16 do domciu- zrobiłam obiad Nuggetsy , dobre ale jak zjadłam pięć to myślałam że się aż zżygam.
Potem posprzątałam pokój , teraz jest 19:50 i piszę dopiero notkę.
Jutro opisze dzień u Kamilki, ale raczej nie będzie co opisywać bo będziemy oglądać "Pamiętniki Wampirów".
Od początku. Kamila ma nadzieje, że obejrzymy chodziarz jedną CAŁĄ serie.
To na tyle nie chce mi się was zanudzać opowieściami co robiłam w poniedziałek czy inny dzień tygodnia ;)
![]() |
| Dziękuję za to że czytasz naszego bloga ;) |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz